Korzystając z limitu kredytowego karty kredytowej, płacąc kartą za zakupy
lub wypłacając pieniądze z bankomatu, powiększasz swoje zadłużenie oraz
zmniejszasz kwotę dostępnego limitu dla kolejnych transakcji.
Okres bezodsetkowy jest „ruchomy” – nie zaczyna się od momentu, w którym
dokonujesz transakcji. Jego długość zależy od daty generowania przez bank
zestawienia transakcji oraz dnia dokonania transakcji. Bardzo często jednak
klienci nie są świadomi tego faktu i płacą odsetki od transakcji
dokonywanych za pomocą karty kredytowej. Są bowiem przekonani, że jeśli
mają 50 dni okresu bezodsetkowego, to od momentu dokonania płatności kartą
przez 50 dni nie będą płacić odsetek. Nic bardziej mylnego! Długość okresu
bezodsetkowego zależy od daty generowania zestawienia transakcji oraz dnia
dokonania transakcji.
Zwróć uwagę na to, kiedy kończy się okres bezodsetkowy przypisany do
Twojej karty. Reklamowany przez banki okres bezodsetkowy, np. 60 dni, nie
oznacza wcale, że od momentu transakcji masz 60 dni na spłacenie kredytu
i przez ten czas bank nie będzie naliczał odsetek. Oznacza to, że od
rozpoczęcia okresu bezodsetkowego (czyli daty generowania wyciągu) w ciągu
60 dni możesz korzystać z nieoprocentowanego kredytu.
Używając karty kredytowej, możesz również wypłacić pieniądze w bankomacie.
Jest to jednak ostateczność. Nie korzystaj z tej możliwości, jeżeli nie
musisz, ponieważ zapłacisz wysoką prowizję oraz dodatkowe odsetki, które
są naliczane od momentu wypłaty pieniędzy (takiej wypłaty bank najczęściej
nie zaksięguje w ramach okresu bezodsetkowego, nawet jeśli taki posiadasz
na karcie kredytowej).
Karty kredytowe wydawane są przez banki, ale obsługują je różne systemy
rozliczeniowe. Najpopularniejsze z nich to Visa i Mastercard. Główne różnice
między tymi systemami to: sieć punktów akceptujących oraz sposób rozliczania
płatności dokonywanych za pomocą karty poza granicami Polski.
Może się zdarzyć, że bank będzie wymagał obowiązkowego wykupienia
ubezpieczenia. Sprawdź wtedy, jak wysoka będzie miesięczna opłata. Bank
może bowiem reklamować niskie oprocentowanie limitu kredytowego, a
jednocześnie żądać wykupienia dodatkowego ubezpieczenia karty, którego
stawka będzie naliczana od wartości zadłużenia – taka sytuacja może
zdecydowanie wpłynąć na atrakcyjność karty.